Od Redakcji

Rabat z gospodyniami

Prezes Rabatu Rolniczego Jan Boczek wraz z redakcją kwartalnika „mojaWieś” przyjechali do gospodyń z regionu sandomierskiego. Panie ciepło nas powitały. Spotkanie otworzył prezes i omówił program skierowany do mieszkańców wsi. - Jesteśmy z wami, żeby integrować i poprawić komfort życia na wsi, obniżać jego koszty – mówił. Gospodynie słuchały, wymieniały poglądy. Prezes Jan Boczek zachęcał panie do zabierania głosu, głośnego mówienia o swoich spostrzeżeniach dotyczących Programu Rabat Rolniczy. Paulina Boruń, redaktor naczelna kwartalnika „mojaWieś” i portalu mojekgw.pl opowiedziała o tym jak działamy, o czym piszemy. - Drogie Panie chwalcie się, dzwońcie i piszcie do nas, bo jesteście dla nas inspiracją - mówiła. Organizatorką spotkania była Maria Sokal, prezes Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych i panie z Koła Gospodyń Wiejskich Koziarnia. Pani Maria i pani Aleksandra Turasz, przewodnicząca koła otrzymały z rąk prezesa dyplomy „Ambasadora dobrych przemian na wsi”. Do wspólnego gotowania zupy cebulowej zaprosiła gospodynie Violetta Pindelska manager firmy Tefal (pierwsza od prawej). Pokazała paniom wielofunkcyjny robot Tefal Companion. Pani Violetto było pysznie! Drogie Panie dziękujemy za zaproszenie i ciepłe przyjęcie. Wasza gościnność i serdeczność to skarb. Chcemy być z Wami i pisać o Was. Czytajcie portal, dzwońcie i piszcie. Dzielcie się z nami swoimi uwagami i chwalcie się sukcesami. Jesteśmy dla Was. Wasza redaktor Agnieszka Namysł   Czytaj dalej

0 2

Na ludową nutę

Oj działo się w Drzewicy! Do rywalizacji stanęły gospodynie - śpiewały, tańczyły, gotowały i chwaliły się rękodziełem. A wszystko w ramach trzeciej edycji Rewii Sztuki Ludowej Drzewica 2017. Przegląd kół gospodyń wiejskich z gminy i miasta Drzewica otworzyli: Krzysztof Kowalski, dyrektor Regionalnego Centrum Kultury i pomysłodawca projektu Dominik Niemirski, prezes zarządu Drzewickiego Centrum Wolontariatu „Ofiarna dłoń”. Do udziału w konkursie zgłosiło się 5 kół gospodyń wiejskich: KGW w Domasznie, KGW w Radzicach Małych, KGW w Strzyżowie, KGW w Zakościelu i Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Radzicach. Koła rywalizowały o Grand Prix przeglądu. Każda z grup zaprezentowała wytwory rękodzieła ludowego oraz występ artystyczny. Panie zaprezentowały krótkie scenki z życia dawnej wsi. Jury oceniało również przygotowane przez gospodynie tradycyjne potrawy lokalne. Na scenie centrum kultury występowały zespoły ludowe „Drzewiczanie i mali Drzewiczanie” i dzieci z przedszkola nr 4 w Opocznie. Koła gospodyń wiejskich przygotowały też niewielkie stoiska z dziełami sztuki rękodzielniczej: były koronki, haftowane serwetki, poduszki obleczone w śnieżnobiałe powłoczki z kolorowymi haftami. W wazonach stały bukiety z kwiatów z bibuły. Część konkursową z przytupem otworzył występ Zakościelanek. Panie zaśpiewały, zatańczyły, odegrały scenkę i poderwały publiczność z foteli. Gospodynie z KGW z Radzic Dużych na scenie zasiadły za weselnym stołem. Odegrały scenkę z poprawin. KGW z Domaszna „wyprowadziło” młodą parę do ślubu kościelnego. Gospodynie KGW w Strzyżowie przędły wełnę i pocieszały Marysieńkę wypłakującą oczy za mężem żołnierzem. Gospodynie z Radzic Małych pokazały jak dawniej wyglądały oczepiny. Po burzliwych obradach członkowie jury nie wyłonili jednego zwycięzcy. Wyróżnione i nagrodzone zostały wszystkie koła gospodyń wiejskich. Czytaj dalej

3 6

Konkurs na Najpiękniejszą Kartkę Świąteczną

Powoli zaczynamy myśleć o świętach Bożego Narodzenia. Odkurzamy świąteczne ozdoby, szykujemy się do porządków, szperamy w świątecznych przepisach, żeby wybrać te najsmaczniejsze. To też czas pisania życzeń i wysyłania świątecznych kartek. Drogie czytelniczki zaprojektujcie przepiękną kartkę - malujcie, rysujcie, haftujcie, wycinajcie. Dajcie ponieść się wyobraźni i przenieście na papier świąteczny klimat, pokażcie ducha Bożego Narodzenia, swoją ogromną pasję, talent i zaangażowanie. Zwycięzców przedstawimy w świątecznym wydaniu kwartalnika „mojaWieś”. Najładniejsza kartka zostanie również przez nas wydrukowana i dołączona do kwartalnika z życzeniami. Dotrze ona do tysięcy naszych czytelników w całej Polsce, naszych partnerów, zarejestrowanych kół gospodyń wiejskich, współpracujących organizacji, ambasadorów programu Rabat Rolniczy. To TWOJA kartka może zagościć w tysiącach domów i rozbudzić ducha Bożego Narodzenia. Wydrukowana kartka będzie miała z tyłu informację, kto jest jej autorem i do jakiego koła należy.   Szczegóły i zasady konkursu znajdują się poniżej: CO BĘDZIEMY OCENIAĆ? Redakcyjne jury oceni pomysł i estetykę wykonania. CO NALEŻY ZROBIĆ, ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W KONKURSIE: 1. Przygotować kartkę świąteczną według własnego autorskiego pomysłu, dowolną techniką (malowanie, rysowanie, haftowanie itp.). Ocenie będzie podlegać tylko pierwsza strona kartki. Kartka nie musi zawierać życzeń. Okładka powinna mieć format A5 (148 x 210 mm) i oddawać klimat Świąt Bożego Narodzenia. Nie może zawierać nazwy organizacji/koła autora. 2. Być zarejestrowanym na portalu mojeKGW.pl – musi być zarejestrowana organizacja i autor kartki. 3. Wysłać kartkę na adres redakcji:     Redakcja "mojeKGW.pl"     ul. Belzacka 176/178,     97-300 Piotrków Trybunalski,     z dopiskiem "Kartka Świąteczna " 4. Przesłać zgłoszenie konkursowe zawierające:          - Nazwę i login organizacji z rejestracji na portalu mojeKGW.pl,           - Nazwisko i login autora kartki.          - Akceptację regulaminu konkursu – klauzulę: „Akceptuje warunki konkursu „Świąteczna kartka” Na Wasze zgłoszenia czekamy do 8 listopada 2017 r. Regulamin konkursu jest dostępny TUTAJ CO MOŻNA WYGRAĆ? Kartka, która zajmie I miejsce zostanie wydrukowana i wysłana do wszystkich prenumeratorów wraz ze świątecznym wydaniem kwartalnika „mojaWieś”. Laureaci trzech pierwszych miejsc otrzymają Paczki Świąteczne ufundowane przez właściciela długopisu termościeralnego Pixel, firmę Emerson Polska. Dodatkowo zdjęcia kartek wraz z informacją o autorach zostaną opublikowane w świątecznym wydaniu kwartalnika „mojaWieś”. Wygra najlepszy pomysł i przepiękne wykonanie. Zwycięska kartka trafi do tysięcy domów w całym kraju! Zapraszamy do udziału!   Czytaj dalej

3 9

Energia ze słońca w Twoim gospodarstwie

Pan Zbigniew, właściciel gospodarstwa rolnego z okolic Płońska, zdecydował się na instalację elektrowni fotowoltaicznej produkującej prąd z darmowej energii słonecznej na potrzeby swojego gospodarstwa oraz domu. W rozmowie z nami dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z inwestycją. Jak duże gospodarstwo Pan posiada? Pan Zbigniew: Aktualnie uprawiam ok. 60 hektarów ziemi oraz hoduję ok. 200 sztuk bydła. Do prowadzenia takiego gospodarstwa potrzebuję wielu specjalistycznych maszyn (m.in. ciągniki, kombajny, dojarki, śrutowniki, klimatyzatory oraz inne urządzenia elektryczne). Wiele z nich zużywa dużo energii elektrycznej, do tego dochodzą jeszcze urządzenia i sprzęty domowe. Kilka miesięcy temu podjął Pan decyzję o zainwestowaniu we współpracy z innogy Polska we własną elektrownię fotowoltaiczną. Jak Pan ocenia tę inwestycję? Pan Zbigniew: Tak, zainwestowałem w elektrownię o mocy 20 kWp i jestem bardzo zadowolony. Czas rozpoczęcia jej pracy przypadł na okres największego nasłonecznienia, a co za tym idzie największej produkcji prądu. Moje gospodarstwo funkcjonuje głównie od wczesnych godzin porannych do późnych godzin popołudniowych (niektóre maszyny pracują całą dobę, w zależności od pory roku prąd z fotowoltaiki zapewnia około 70–90% energii elektrycznej potrzebnej nam w gospodarstwie. Tylko w lipcu fotowoltaika wyprodukowała 2600 kWh energii, która została zużyta w całości na potrzeby własne. Jakie to miało przełożenie na rachunki za energię? Pan Zbigniew: Przede wszystkim  znacznie obniżyłem koszty stałe redukując rachunki za energię o ponad 50%, dodatkowo koszt inwestycji w elektrownię fotowoltaiczną wliczyłem w koszty prowadzenia gospodarstwa. A słońce pracuje dla mnie za darmo. Fotowoltaika to inwestycja na lata. Jakie były Pana największe obawy przed podjęciem decyzji? Pan Zbigniew: Martwiło mnie, że być może prawdą jest, że fotowoltaika w kraju z niewielkim nasłonecznieniem nie ma sensu. W Hiszpanii czy we Włoszech owszem, ale w Polsce? Spotkałem się z wieloma opiniami, że jest to „drogi gadżet” , który nie przynosi wymiernych efektów. Teraz wiem, że te informacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a mniejsze rachunki za prąd są najlepszym potwierdzeniem. Jak Pan ocenia współpracę z innogy Polska od spotkania z Doradcą aż po podłączenie instalacji do sieci? Pan Zbigniew: Przede wszystkim profesjonalne podejście i rzetelna praca. Przed podjęciem decyzji miałem wiele wątpliwości co do samej fotowoltaiki, jednak m.in. dzięki Doradcy innogy moja percepcja sukcesywnie się zmieniała, aż do podjęcia decyzji o zainwestowaniu w instalację fotowoltaiczną. Sam projekt, montaż, kontrola wykonania czy terminowość – wzorowo! Patrząc z dzisiejszej perspektywy, czy poleciłby Pan mikroelektrownię fotowoltaiczną  innym rolnikom w kraju? Pan Zbigniew: Zdecydowanie tak. Elektrownia fotowoltaiczna jest idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą minimalizować koszty i maksymalizować oszczędności, które mogę przeznaczyć na inwestowanie w rozwój gospodarstwa. Tym bardziej, że efektywność instalacji fotowoltaicznych w gospodarstwach rolnych jest bardzo duża ze względu na charakter pracy – większość maszyn pracuje głównie w ciągu dnia, dzięki czemu zużywają bezpośrednio darmowy prąd wyprodukowany wprost ze słońca. A ryzyko tego typu inwestycji praktycznie nie występuję.   Dziękuję za rozmowę.   Rozmawiał Michał Skorupa Kierownik Projektu Fotowoltaiki innogy Polska S.A. Czytaj dalej

0 5
1 7

Najnowsze

0 0
5 4

Kierunek - KOCIEWIE.

Kujawianki na Kociewiu. Gminna Rada Kobiet w Dobrczu zorganizowała 23 września jednodniową wycieczkę po Kociewiu. Zwiedzany był Tczew i Starogard Gdański. Wędrówkę wraz z przewodnikiem Zbigniewem Bergielem rozpoczęto od odwiedzenia tczewskiego Starego Miasta, jednego z lepiej zachowanych miejskich zespołów zabytkowych z okresu średniowiecza. Kwadratowy rynek zachwycił barwnymi kamienicami, bogatą sztukaterią, pięknymi balkonami. Niedaleko rynku umiejscowiony został najstarszy zabytek w mieście, gotycki kościół, zbudowany w stylu nadwiślańskim. Farny Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego z zabytkowymi freskami z murowaną wieżą z osadzonymi w niej czterema dzwonami .Wędrując starymi uliczkami, w oddali można było dostrzec wiatrak typu holenderskiego, posiadający rzadko spotykane pięcioramienne skrzydła oraz obrotową głowicę. Tczew, miasto leżące nad Wisłą posiada kilka mostów. Szczególną atrakcję stanowi most drogowy wybudowany za czasów Fryderyka Wilhelma IV z pięknymi wieżami. Podziwiać go można było z parku miejskiego oraz przystani, zbudowanej przy bulwarach miejskich ciągnących się wzdłuż Wisły. W zabytkowych budynkach pofabrycznych, z II połowy XIXw władze samorządowe umiejscowiły ,,Fabrykę Sztuk.,, Stary unikatowy kompleks budynków, dziś odrestaurowany promuje dziedzictwo Tczewa i Kociewia. Zgromadzone tu zbiory przedstawiają ,,Dzieje żeglugi Wiślanej'' oraz ,,Bitwę pod Tczewem z 1627r'' z zastosowaniem specjalnych efektów multimedialnych; rozmawiających historycznych postaci czy grającego na skrzypcach Żyda. Po zabytkowym Tczewie przyszła kolej na Starogard Gdański,który pamięta czasy krzyżackie. To oni wytyczyli obszar pod zabudowę osady warownej a dzisiejszego miasta. Całości rynku, dopełniają zabytkowe kamienice,pozostałości murów obronnych,baszty,kwadratowy rynek z ratuszem. W tej starej części miasta zwiedziliśmy usytuowane dwa zabytkowe kościoły ;Św. Mateusza o układzie bazylikowym z freskiem ,,Sądu Ostatecznego'' oraz trójnawową świątynię-kościół Św. Katarzyny. Ogromne wrażenie zrobił na wycieczkowiczów dawny majątek Wiechertów, dziś zniszczony pożarem. Posiadłości rodzinne stanowiły zespół młynów, eklektyczny pałacyk o wysmakowanych formach zdobniczych. W Baszcie Narożnej /Książęcej/ pamiętającą strażnicę książąt pomorskich umiejscowiono Muzeum Ziemi Kociewskiej. Tu zabytki , eksponaty ,wyroby rzemiosła wiejskiego prezentowane były na trzech wystawach. Kolejnym miejscem do zwiedzania było Grodzisko Owidz. Wspaniała , z ogromnym rozmachem odtworzona rekonstrukcja XI wiecznego grodu,pięknie zlokalizowanego na wzgórzu nad Wierzycą. Otoczony wałem drewniano-ziemnym z wbudowanymi wieżami obronnymi. Mimo deszczowej pogody lekkiego zmęczenia, wszyscy chętnie oglądali dawne chaty i ich wyposażenie. Jednocześnie z uwagą słuchali opowieści młodego przewodnika z Owidza. Takie rekonstrukcje pokazują turystom jak funkcjonowały i wyglądały dawne osady i życie ich mieszkańców. Po tak ogromnej dawce historii, zgłodniali udaliśmy się na wspólny obiad. Bardzo mile przyjęła nas restauracja ,,Browar'' w Starogardzie Gdańskim. Miła i szybka obsługa a do tego wspaniałe jedzenie dopełniło całości udanej wycieczki. Do naszego zadowolenia przyczynił się Urząd Gminy ,który dofinansował nasz wyjazd. Sekretarz GRK B.Hipnarowicz   Czytaj dalej

0 1

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij