Aktualności

0 5
Kłosuj Komentuj Ulubione

Energia ze słońca w Twoim gospodarstwie

Pan Zbigniew, właściciel gospodarstwa rolnego z okolic Płońska, zdecydował się na instalację elektrowni fotowoltaicznej produkującej prąd z darmowej energii słonecznej na potrzeby swojego gospodarstwa oraz domu. W rozmowie z nami dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z inwestycją.

Jak duże gospodarstwo Pan posiada?

Pan Zbigniew: Aktualnie uprawiam ok. 60 hektarów ziemi oraz hoduję ok. 200 sztuk bydła. Do prowadzenia takiego gospodarstwa potrzebuję wielu specjalistycznych maszyn (m.in. ciągniki, kombajny, dojarki, śrutowniki, klimatyzatory oraz inne urządzenia elektryczne). Wiele z nich zużywa dużo energii elektrycznej, do tego dochodzą jeszcze urządzenia i sprzęty domowe.

Kilka miesięcy temu podjął Pan decyzję o zainwestowaniu we współpracy z innogy Polska we własną elektrownię fotowoltaiczną. Jak Pan ocenia tę inwestycję?

Pan Zbigniew: Tak, zainwestowałem w elektrownię o mocy 20 kWp i jestem bardzo zadowolony. Czas rozpoczęcia jej pracy przypadł na okres największego nasłonecznienia, a co za tym idzie największej produkcji prądu. Moje gospodarstwo funkcjonuje głównie od wczesnych godzin porannych do późnych godzin popołudniowych (niektóre maszyny pracują całą dobę, w zależności od pory roku prąd z fotowoltaiki zapewnia około 70–90% energii elektrycznej potrzebnej nam w gospodarstwie. Tylko w lipcu fotowoltaika wyprodukowała 2600 kWh energii, która została zużyta w całości na potrzeby własne.

Jakie to miało przełożenie na rachunki za energię?

Pan Zbigniew: Przede wszystkim  znacznie obniżyłem koszty stałe redukując rachunki za energię o ponad 50%, dodatkowo koszt inwestycji w elektrownię fotowoltaiczną wliczyłem w koszty prowadzenia gospodarstwa. A słońce pracuje dla mnie za darmo.

Fotowoltaika to inwestycja na lata. Jakie były Pana największe obawy przed podjęciem decyzji?

Pan Zbigniew: Martwiło mnie, że być może prawdą jest, że fotowoltaika w kraju z niewielkim nasłonecznieniem nie ma sensu. W Hiszpanii czy we Włoszech owszem, ale w Polsce? Spotkałem się
z wieloma opiniami, że jest to „drogi gadżet” , który nie przynosi wymiernych efektów.
Teraz wiem, że te informacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a mniejsze rachunki za prąd są najlepszym potwierdzeniem.

Jak Pan ocenia współpracę z innogy Polska od spotkania z Doradcą aż po podłączenie instalacji do sieci?

Pan Zbigniew: Przede wszystkim profesjonalne podejście i rzetelna praca. Przed podjęciem decyzji miałem wiele wątpliwości co do samej fotowoltaiki, jednak m.in. dzięki Doradcy innogy moja percepcja sukcesywnie się zmieniała, aż do podjęcia decyzji o zainwestowaniu w instalację fotowoltaiczną. Sam projekt, montaż, kontrola wykonania czy terminowość – wzorowo!

Patrząc z dzisiejszej perspektywy, czy poleciłby Pan mikroelektrownię fotowoltaiczną  innym rolnikom w kraju?

Pan Zbigniew: Zdecydowanie tak. Elektrownia fotowoltaiczna jest idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą minimalizować koszty i maksymalizować oszczędności, które mogę przeznaczyć na inwestowanie w rozwój gospodarstwa. Tym bardziej, że efektywność instalacji fotowoltaicznych w gospodarstwach rolnych jest bardzo duża ze względu na charakter pracy – większość maszyn pracuje głównie w ciągu dnia, dzięki czemu zużywają bezpośrednio darmowy prąd wyprodukowany wprost ze słońca. A ryzyko tego typu inwestycji praktycznie nie występuję.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Michał Skorupa

Kierownik Projektu Fotowoltaiki

innogy Polska S.A.

Redakcja mojeKGW.pl ..

Przeczytaj również

0 0
5 4

Kierunek - KOCIEWIE.

Kujawianki na Kociewiu. Gminna Rada Kobiet w Dobrczu zorganizowała 23 września jednodniową wycieczkę po Kociewiu. Zwiedzany był Tczew i Starogard Gdański. Wędrówkę wraz z przewodnikiem Zbigniewem Bergielem rozpoczęto od odwiedzenia tczewskiego Starego Miasta, jednego z lepiej zachowanych miejskich zespołów zabytkowych z okresu średniowiecza. Kwadratowy rynek zachwycił barwnymi kamienicami, bogatą sztukaterią, pięknymi balkonami. Niedaleko rynku umiejscowiony został najstarszy zabytek w mieście, gotycki kościół, zbudowany w stylu nadwiślańskim. Farny Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego z zabytkowymi freskami z murowaną wieżą z osadzonymi w niej czterema dzwonami .Wędrując starymi uliczkami, w oddali można było dostrzec wiatrak typu holenderskiego, posiadający rzadko spotykane pięcioramienne skrzydła oraz obrotową głowicę. Tczew, miasto leżące nad Wisłą posiada kilka mostów. Szczególną atrakcję stanowi most drogowy wybudowany za czasów Fryderyka Wilhelma IV z pięknymi wieżami. Podziwiać go można było z parku miejskiego oraz przystani, zbudowanej przy bulwarach miejskich ciągnących się wzdłuż Wisły. W zabytkowych budynkach pofabrycznych, z II połowy XIXw władze samorządowe umiejscowiły ,,Fabrykę Sztuk.,, Stary unikatowy kompleks budynków, dziś odrestaurowany promuje dziedzictwo Tczewa i Kociewia. Zgromadzone tu zbiory przedstawiają ,,Dzieje żeglugi Wiślanej'' oraz ,,Bitwę pod Tczewem z 1627r'' z zastosowaniem specjalnych efektów multimedialnych; rozmawiających historycznych postaci czy grającego na skrzypcach Żyda. Po zabytkowym Tczewie przyszła kolej na Starogard Gdański,który pamięta czasy krzyżackie. To oni wytyczyli obszar pod zabudowę osady warownej a dzisiejszego miasta. Całości rynku, dopełniają zabytkowe kamienice,pozostałości murów obronnych,baszty,kwadratowy rynek z ratuszem. W tej starej części miasta zwiedziliśmy usytuowane dwa zabytkowe kościoły ;Św. Mateusza o układzie bazylikowym z freskiem ,,Sądu Ostatecznego'' oraz trójnawową świątynię-kościół Św. Katarzyny. Ogromne wrażenie zrobił na wycieczkowiczów dawny majątek Wiechertów, dziś zniszczony pożarem. Posiadłości rodzinne stanowiły zespół młynów, eklektyczny pałacyk o wysmakowanych formach zdobniczych. W Baszcie Narożnej /Książęcej/ pamiętającą strażnicę książąt pomorskich umiejscowiono Muzeum Ziemi Kociewskiej. Tu zabytki , eksponaty ,wyroby rzemiosła wiejskiego prezentowane były na trzech wystawach. Kolejnym miejscem do zwiedzania było Grodzisko Owidz. Wspaniała , z ogromnym rozmachem odtworzona rekonstrukcja XI wiecznego grodu,pięknie zlokalizowanego na wzgórzu nad Wierzycą. Otoczony wałem drewniano-ziemnym z wbudowanymi wieżami obronnymi. Mimo deszczowej pogody lekkiego zmęczenia, wszyscy chętnie oglądali dawne chaty i ich wyposażenie. Jednocześnie z uwagą słuchali opowieści młodego przewodnika z Owidza. Takie rekonstrukcje pokazują turystom jak funkcjonowały i wyglądały dawne osady i życie ich mieszkańców. Po tak ogromnej dawce historii, zgłodniali udaliśmy się na wspólny obiad. Bardzo mile przyjęła nas restauracja ,,Browar'' w Starogardzie Gdańskim. Miła i szybka obsługa a do tego wspaniałe jedzenie dopełniło całości udanej wycieczki. Do naszego zadowolenia przyczynił się Urząd Gminy ,który dofinansował nasz wyjazd. Sekretarz GRK B.Hipnarowicz   Czytaj dalej

0 1

Trwa przekierowywanie...

Plik jest zbyt duży, dozwolona wielkośc to max 10MB.

Korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies.

Zamknij